Grudzień 5, 2016

Woolka Company – wywiad

Stylon: Najlepszy czas dla Waszego biznesu to jesień i zima, prawda? Skąd wziął się pomysł na stworzenie marki Woolka Company?

Woolka Company: Od dziecka obserwowałam, jak moja Mama i Babcia robiły na drutach, jednak zawsze mnie to raczej bawiło, niż widziałam w tym pomysł na biznes, nigdy nie potrafiłam zrozumieć skąd biorą cierpliwość do tego – teraz już wiem, że z wiekiem człowiek nabiera dystansu do życia i cierpliwość pojawia się sama, pojawia się także zdolność do obserwowania otoczenia – dzięki której zauważyliśmy, że ludzie coraz częściej cenią sobie hand made’y.

S: Woolka jest Waszym sposobem na życie?

Woolka: Chcemy, aby w przyszłości była sposobem na życie, chociażby ze względu na fakt, iż wszyscy jesteśmy zakochani w wełnie i mamy jeszcze kilka pomysłów na to, jak ją wykorzystać nie tylko w branży odzieżowej czy w formie koców. Na razie to rodzinny biznes, ale mamy wysokie aspiracje.

fullsizerender img_2209 img_2569

S: Skąd taka ciekawa nazwa?

Woolka: Chciałabym móc opowiedzieć Wam długą, wciągającą i grającą na emocjach  historię na temat powstania nazwy i logo Woolka Company, ale… to  byłoby niezgodne z prawdą – logo i nazwa powstały bardzo spontanicznie, bez grafików i wielu koncepcji –  to po prostu był impuls.

S: Wasze produkty wykonujecie ze 100% wełny? Skąd ją pozyskujecie?

Woolka: Tak to 100% wełna, w zależności od koloru jest to wełna albo polska, albo hiszpańska. Mamy zaprzyjaźnionych dostawców, od których importujemy wełnę.
Jak sami rozumiecie, nie mogę za wiele powiedzieć na ten temat 😉

img_1811 15320288_382255862117346_1113371939_n 15355938_382255852117347_344778346_n

S: Oczywiście ! :) Do czego najczęściej przydają się Wasze koce? Służą głównie do ogrzewania czy nadają się także jako pledy?

Woolka: Koce nie tylko grzeją, ale także pięknie wyglądają, spełniają więc także role pledów. Oprócz sofy czy łóżka świetnie także nadają się jako dywaniki dla dzieci – izolujące dziecko od podłogi, są także doskonałym pomysłem do ogrodu.
Jeżeli zamiast dziecka macie psa lub kota,to nasze produkty także godnie zastępują ich legowiska. Wybór, gdzie umieścić nasz produkt, zależy tylko od wyobraźni jego posiadacza.

S: W Waszej ofercie znajdziemy także grube kominy, czy fani Woolka mogą spodziewać się nowości?

Woolka: Oczywiście! Na dniach pojawią się szaliki i czapki dla dorosłych i dla dzieci! Dodatkowo dla miłośników psów także będziemy mieli niespodziankę.

img_1364 15300584_10202444256903541_807210757_n

S: W takim razie już nie możemy się doczekać – zarówno my, jak i nasi Czytelnicy! Z jakiej okazji najczęściej klienci kupują Wasze koce? Święta, prezent dla kogoś bliskiego?

Woolka: Czasem są to zakupy do nowo wyremontowanego pokoju, czasem na narodziny dziecka,  w tej chwili oczywiście Klienci kupują sobie lub bliskim koce na święta – szkoda byłoby nie wykorzystać tego magicznego czasu na sprawienie komuś przyjemności. Mamy masę zamówień spersonalizowanych – z życzeniami, z kartkami świątecznymi, czasem tylko z tajemniczym dopiskiem „od Mikołaja”. Najfajniejsze chyba jest to, że pakując te koce i personalizując je dla każdego nowego właściciela w inny sposób, sami czujemy, że kogoś obdarowujemy – to wyjątkowe uczucie.

S: To prawda – dawanie prezentów jest magiczne. Jak klienci reagują na Wasze produkty? Wciąż słyszycie zachwyt w ich głosie?

Woolka: Klienci reagują entuzjastycznie. Koce są takie, jak na zdjęciach. Jeszcze przed spakowaniem kontaktujemy się z Klientami, wysyłamy  im także zdjęcia, więc nie mogłoby być inaczej – w grę wchodzi tylko zadowolenie.

S: Jak wykonuje się koc Woolka? Na drutach, rękach? Ile czasu zajmuje wykonanie gotowego produktu? Czy wiele osób przy nim pracuje?

Woolka; Czasem pomagamy sobie grubymi drutami, jednak najczęściej wystarczają nam nasze ręce i łóżko do rozłożenia powstającego produktu. Za jeden koc odpowiada jedna osoba, nie wchodzimy sobie w drogę w połowie pracy.

img_2362 img_2599 img_2104

S: Czy jakiś komentarz na temat Waszego produktu wyjątkowo mocno zapadł w pamięci?

Woolka: Cieszy nas każda opinia, prywatne wiadomości czy maile z podziękowaniami, czasem tylko informacja, że ktoś widział koc na zdjęciu i jest nim zauroczony – to dla nas budujące.

S: Jaka wielkość/jaki kolor kocyków najczęściej się sprzedaje? Macie jakieś hity?

Woolka: Topowe 120×180, to najczęściej wybierany rozmiar – myślę, że śmiało możemy nazwać go hitem.

S: Czego możemy Wam życzyć na przyszłość?

Woolka: Oczywiście samych sukcesów! Tego, aby nasze produkty wyeksponowane były obok wielu znanych już polskich i zagranicznych marek, aby satysfakcja z pracy nigdy się nie skończyła, a „zebrany plon” pozwolił na realizację naszych planów i celów życiowych.

S: Tego właśnie Wam życzymy! Trzymamy kciuki za sukces, choć on – z takim produktem – jest gwarantowany! Powodzenia!

 

 

Żeby zobaczyć więcej zdjęć produktów Woolka Company lub zrobić sobie prezent – zajrzyjcie tutaj! Polecamy!

Zdjęcia: < Powrót