Wrzesień 5, 2017

Unky – wywiad

Młoda, inteligentna i piekielnie zdolna! Taka właśnie jest autorka wyjątkowych lamp wykonanych ze sklejki – Anna Salamucha! Kolorowe, ciekawe wzory, które dają ciepłe światło w Waszych pomieszczeniach, mogą naprawdę zachwycać! Idealne do każdego pokoju, pięknie wyglądają dosłownie wszędzie! Poznajcie markę Unky!

autorka Unky

Stylon: Skąd wziął się pomysł na stworzenie marki Unky?

Unky: Wszystko zaczęło się od luźnych pomysłów, których w pewnym momencie w mojej głowie było tak dużo, że naturalnym stało się, że trzeba je zacząć materializować i jakoś usystematyzować. Na początku trochę dla siebie, dla moich dzieci, dla znajomych. To były różne rzeczy ze sklejki – ale jeszcze nie lampki. Kuferki, pojemniki, skrzynie na zabawki. Lampki, które właściwie stały się pierwszym sztandarowym produktem marki UNKY, to był pomysł, który powstał po rozciągniętej w czasie analizie rynku. Szukałam tematów, których jest mało lub zwyczajnie ich brakuje. Szukałam w branży designu i wystroju wnętrz, gdyż zawsze był to obszar moich prywatnych zainteresowań, których dotąd nie miałam możliwości wykorzystać. Powstanie pierwszej lampki nastąpiło w styczniu tego roku dość spontanicznie i bardzo raptownie. Znajomy z branży oświetleniowej, wiedząc nad czym pracuję, zaproponował – „za tydzień jadę na targi, jeśli uda Ci się zrobić swój produkt do tego czasu, to go zabiorę i pokażę”. Miałam zatem tydzień. Postawiłam sobie za punkt honoru, że to zrobię. Nie było wtedy mowy o żadnym prototypowaniu. Musiałam stworzyć produkt od ręki, od razu udany i gotowy do pokazania. Czy się udało? Zrobiłam, ale szału na targach nie zrobił – bo miał sporo braków – ale… zachwycił mnie samą (śmiech), ale żadnej w tym próżności nie było. Tylko poczucie, że to jest dobra droga. Choć był jeszcze mocno odmienny od aktualnych projektów, to wiedziałam, że te cztery lampki, które stworzyłam trochę na wariata, wymagały po prostu dopracowania, poprawienia kilku kwestii i wtedy właśnie w mojej głowie zrodziła się nowa marka. Dalej już na fali ciężkiej pracy, pasji i radości tworzenia doszłam do momentu, gdy mogłam światu z wielką dumą pokazać swoje pierwsze realizacje. Wtedy już był szał! (śmiech)

wieloryb 2 pegaz 2 panda 2

Stylon: Czy tworzysz swoje projekty samodzielnie od początku do końca?

Unky: W 90% tak. 10% wykonuje frezarz, z którym współpracuję od samego początku. Tam materializują się kształty moich produktów. Poza tym na chwilę obecną jestem projektantem, rzemieślnikiem, drukarzem, logistykiem, handlowcem, inwestorem, księgową i sprzątaczką. Najmniej chyba prezesem. Bo prezesi zazwyczaj dobrze zarabiają (śmiech). Oczywiście na sprzedaż nie narzekam, ale wciąż bardzo dużo inwestuję.

Stylon: Czy Twoimi klientami są osoby w różnym wieku, czy też przeważa któraś z grup?

Unky: Myślę że największą grupą odbiorczą są młodzi rodzice: i chyba wygląda na to, że nie tylko kobiety – choć z początku tak mi się wydawało. Teraz często tatusiowie kupują moje lampki. Podpytują o parametry, napięcia, zasilania. I co ciekawe – dużo więcej dopytują, ale zawsze ostatecznie kupują. Jednakże wśród zamówień były już realizacje do pokoi nastolatków, dla babć czy narzeczonych. Mam taką klientkę, która chyba już zaopatrzyła całą swoją rodzinę w moje lampki. (śmiech)

niedzwiedz 2 lisc 2 lis 2

Stylon: Twoje produkty są ekologiczne prawda?

Unky: Tak i  są kompletnie bezpieczne. Używam ekologicznych farb i impregnatów żywicznych. Sama sklejka też jest materiałem przyjaznym dla środowiska. Ledy, które świecą w moich lampkach, zużywają bardzo mało energii. Dodatkowo pakuję swoje produkty w takie opakowania, żeby nie chciało się ich wyrzucać. Płócienne worki szyję własnoręcznie – bo to takie moje małe hobby. Mam też nadzieję, że za jakiś czas uda mi się dostać certyfikat EKO. Póki co zaufanie klientów mogę budować tylko na moich zapewnieniach.

Stylon: Lampki dają miękkie i bardzo ciepłe światło. Potrafią zrobić wyjątkowy nastrój?

Unky: W trakcie prac nad lampkami okazało się, że ledy choć bardzo ekonomiczne, to dają naprawdę mocne światło. Po przetestowaniu kilku wariantów zdecydowałam, że najbardziej odpowiednie będą czternastowatowe ledy o ciepłym natężeniu światła, bo dają najbardziej uniwersalny efekt. Gdy się usiądzie przy lampce, można przy niej poczytać, porysować. Gdy się jednak od niej oddali o parę kroków, można przy jej świetle spokojnie zasnąć. Mają zdecydowanie nocny nastrój.

latawiec 2 chmura 2 buldog 2

Stylon: Skąd czerpiesz inspiracje podczas tworzenia projektów?

Unky: Głównie inspirują mnie trendy i własna wyobraźnia. Z resztą dla mnie to naturalne, bo uwielbiam obserwować rynek designu. Dziś moje lampki są w takiej stylistyce, ale niewykluczone, że za kilka lat zmienią się na potrzeby rynku. Wiem, że produkt nie może stać w miejscu. Klienci już teraz podsyłają swoje pomysły, które bardzo lubię podejmować. Dodatkowo pomysły podsyłają dzieci (nie tylko moje). To moja druga inspiracja. Dzieci mają fantastyczne pomysły i ogromny potencjał, nie można tego nie doceniać.

Stylon: Jak reagują klienci na Twoje produkty?

Unky: Zawsze bardzo pozytywnie. Nie zapomnę tegorocznych targów Designu WZORY w Warszawie, na których debiutowałam ze swoimi lampkami. Usłyszałam tam tyle miłych słów.

Ludzie mi kibicują i widzę, że cieszy ich mój produkt. Dodam, że jeszcze nie miałam klienta, który choćby w najmniejszym procencie miał jakieś uwagi albo zastrzeżenia. To wynagradza wszystkie trudy, które oczywiście czasem też ponoszę w swojej  pracy.

panda 1 lis 1 buldog 1

Stylon: Do jakich wnętrz najbardziej pasują Twoje projekty?

Unky: Widziałam je już wkomponowane w tak różne stylistycznie pokoje, że ciężko mi powiedzieć, czy są takie wnętrza, do których nie pasują. Jeszcze nie widziałam mojej lampki we wnętrzach pałacowych (śmiech), ale to tylko kwestia zrobienia odpowiedniego projektu!

Stylon: Jakich nowych produktów mogą spodziewać się w najbliższym czasie klienci?

Unky: Póki co jeszcze rozbudowuję kolekcję lampek i stawiam na ich promocję, ale owszem – szykuję nowy temat! To będzie kolejna nisza na rynku – dlatego nie mogę zdradzić żadnych szczegółów. Chciałabym, żeby udało się zrobić jego promocję  w listopadzie. Proszę o cierpliwość do tego czasu.

niedzwiedz 1 lisc 1 chmura 1

W takim razie już się nie możemy doczekać i mamy nadzieję, że będziemy mogli pierwsi o nich napisać! Czego możemy Ci życzyć?

Unkky: Zabrzmi to trochę tajemniczo, ale życzcie mi „podejmowania pozytywnych decyzji”. Aktualnie podejmuję pewne ważne starania, które są istotne dla dalszego rozwoju mojej marki. Nie wszystko w tym jest zależne ode mnie, dlatego przydadzą się dobre myśli i mocno zaciśnięte kciuki!

Stylon: W takim razie życzymy podejmowania odpowiednich decyzji i prężnego rozwoju marki!

Unky: Dziękuję.

 

 

Lampki możecie oglądać i kupić tutaj! Zapraszamy!

 

Zdjęcia: < Powrót