Wrzesień 25, 2016

Szlify – wywiad

Stylon: Skąd wziął się pomysł na stworzenie biżuterii z drewna?

Szlify: Ten pomysł powstał w oparciu o doświadczenia i umiejętności, które nabyłam kilka lat wcześniej.  Nauczyłam się wtedy precyzji w obróbce bardzo małych elementów z drewna. Stąd wiodła prosta droga do wykorzystania tej wiedzy w tworzeniu delikatnych i dekoracyjnych form.

Stylon: Jakie były początki Szlifów?

Szlify: Plan był taki – wszystko, tylko nie biżuteria! 😉 Początkowo z wyszlifowanych na różne sposoby kawałków drewna tworzyłam małe płaskorzeźby, którymi ozdabiałam, także drewniane, skrzynki, pudełka, szkatułki. Chciałam skupić się na czymś prostym, ale jednocześnie funkcjonalnym i estetycznym. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam te małe drewienka formować w wisiory czy kolczyki i tak już zostało.

Stylon: Jakie produkty znajdziemy w ofercie marki Szlify?

Szlify: W tej chwili są to wisiory, naszyjniki, kolczyki wkrętki, broszki. Rzecz jasna, także skrzynki, ale na pewno na tym nie poprzestanę.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Stylon: Z jakiego drewna wykonana jest biżuteria?

Szlify: Pracuję przede wszystkim w drewnie brzozowym, ale zdarza mi się sięgać po inne gatunki, takie jak sosna lub orzech.

Stylon: Drewno w biżuterii to stosunkowo nowy produkt na polskim rynku – jak reagują na nie klienci?

Szlify: Drewno w formach biżuteryjnych to nie nowość. Zwłaszcza jeżeli spojrzymy na biżuterię, która opiera się na jego łączeniu np. z bursztynem.

Natomiast dla klientów wielką nowością jest to, jak można drewno jeszcze ozdobić i ukształtować. Bardzo często spotykam się z tym na targach, w bezpośrednim kontakcie. Nieraz klienci pytają o rodzaj materiału, z jakiego jest zrobiona moja biżuteria, i ze zdziwieniem odkrywają, że to właśnie drewno, ale są też tacy, którzy rozpoznają je od razu. Jednak zwykle pierwsze reakcje są pełne zaskoczenia.

Stylon: Biżuteria jest wykonywana ręcznie – czy to oznacza, że każdy produkt jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny?

Szlify: Dokładnie tak. Nawet jeżeli powtarzam jakiś wzór np. naszyjnika, widoczne są pewne różnice, choćby w jego kształcie lub w kolorze drewna. Zresztą zawsze zależało mi na tym, aby ta biżuteria była niepowtarzalna. Nie lubię robić wciąż tego samego. Dlatego nie tworzę serii. Każdy egzemplarz jest inny.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC  SONY DSC SZLIFY2

Stylon: Czym zajmowałaś się zanim powstały Szlify?

Szlify: Praca nad Szlifami to nie jedyne moje zajęcie. Wcześniej zajmowałam się i zajmuję nadal m.in. malarstwem olejnym oraz renowacją i stylizacją mebli.

Stylon: Szlify to hobby czy pomysł na życie? 

Szlify:  Szlify to moja twórczość, a tworzenie to prawie od zawsze pomysł na życie.

Stylon: Pamiętasz najciekawszy komentarz od klienta? Najmilsze słowa, które zapadły w pamięć?

Szlify: Zawsze najmilsze jest jednocześnie zdziwienie i zachwyt oryginalnością moich dekoracji. A zadziwić czymś w obecnych czasach jest dość trudno, więc tym bardziej czuję satysfakcję z wykonanej pracy.

SONY DSC  SONY DSC SONY DSCSONY DSC

Stylon: Jakich nowości możemy się spodziewać?

Szlify:  Mam wciąż niezrealizowane plany krążące wokół form użytkowych. To będzie największa nowość, ale póki co, jeszcze trzeba na nią poczekać.

Stylon: Czego możemy Ci życzyć?

Szlify: Ach, nazbierałoby się tego… :) Może właśnie… żeby szybko i sprawnie wcielić w życie te niezrealizowane pomysły. :)

Stylon: W takim razie życzymy sukcesów i realizacji Szlifowych pomysłów! 😉

Wy też koniecznie poznajcie Szlify, zaglądając tutaj!

Zdjęcia: < Powrót